Kiedyś dzieciństwo wyglądało inaczej…
– Gra w klasy i kapsle na chodniku
– Wspinanie się na drzewa i płoty
– Robienie baz z koców i krzeseł
– Zbieranie ślimaków, żabek i biedronek
– Gra w „Państwa-miasta” i „Wisielca”
– Jazda na rowerze do utraty tchu
– Zabawa w „podchody” z kolegami z osiedla
– Skakanie na skakance lub przez kij od szczotki
– Rysowanie kredą po chodniku
– Kolekcjonowanie karteczek i papierków po gumach Donald
– Robienie łódek z kory lub papieru i puszczanie ich w kałużach
– Budowanie szałasów w krzakach
– Oglądanie bajek tylko o 19:00 („Wieczorynka”)
– Słuchanie opowieści babci o „dawnych czasach”
– Gra w piłkę „na bramki z plecaków”
– Skakanie po kałużach bez obaw o mokre spodnie
– Długie wieczory na podwórku, dopóki mama nie zawołała z okna
– Lody Bambino, oranżada w woreczku i chrupki za złotówkę
To było dzieciństwo bez filtra, bez Wi-Fi i bez miliona zabawek.
Ale z wyobraźnią, ruchem, prostotą i radością.
A jak wygląda dzieciństwo Waszych dzieci dzisiaj?
Czy próbujecie pokazać im, jak to było kiedyś?
Czy wracacie czasem do tych zabaw sprzed lat – nawet w domowej wersji?
Może warto czasem odłożyć ekrany, wyłączyć bajki i… nauczyć dziecko grać w kapsle albo zrobić z nim bazę z koca i krzeseł? ![]()

Dołącz do dyskusji